Posty

Meksyk 4: Dwie cenote jednego dnia i ruiny Majów na dokładkę…

Obraz
Kolejny dzień w Meksyku to gwarancja kolejnych przygód. Tego dnia postanowiliśmy udać się w mniej popularne miejsce jakim są ruiny miasta Ek’balam . Miasteczko to leży nieopodal naszej bazy wypadowej i dojechaliśmy do niego w niecałe pół godziny. Uwaga: droga do ruin wiedzie prosto, skręcając w lewo do Ek’balam dojedziecie do malutkiej miejscowości, w której czas się zatrzymał. Jeśli macie więcej czasu warto tu przystanąć i przez chwilę przyjrzeć się potomkom Majów, którzy jakby nie zauważają Waszej obecności i oddają się swoim codziennym zajęciom. Nam udało się tam zabłądzić i dotarliśmy tam zupełnie nie celowo. Cenota w samym sercu uroczego miasta Valladolid - niestety nie można się w niej kąpać! Po krótkiej przerwie w uroczej wiosce Ek’balam dotarliśmy do strefy archeologicznej. Już na pierwszy rzut oka jest ona zupełnie inna niż sławne Chichén Itzá. Na parkingu, poza naszym, nie było prawie samochodów, a o tłumach turystów należało zapomnieć. Tego dnia mieliśmy poczuć się ...

Meksyk 3: Ahoj Panie Kapitanie, czyli rejs z Rio Lagartos do Las Coloradas…

Obraz
O różowych wodach Las Coloradas marzyłam odkąd tylko zdecydowaliśmy się wyjechać do Meksyku. Zdjęcia tego miejsca znalezione w Internecie były niesamowite! Postanowiliśmy to sprawdzić. Krajobraz rybackiej wioski Rio Lagartos Z naszej bazy wypadowej – miasteczka Valladolid wczesnym rankiem ruszyliśmy do uroczej rybackiej wioski Rio Lagartos . Droga dość długa z mocnymi ograniczeniami prędkości w małych miasteczkach przez które prowadzi nie była jednak monotonna. Odkryliśmy tam wielkie rancha niczym z filmów o Dzikim Zachodzie pełne bydła i koni, a także plantacje sizalu. Droga zajęła nam mniej niż dwie godziny czyli dokładnie tyle ile przewidział Google Maps. W Rio Lagartos rozpoczęliśmy poszukiwania idealnej łódki na naszą wycieczkę. Ruszamy na wycieczkę do różowych wód :) Co zawierała wycieczka? Otóż w planie były nie tylko piękne różowe wody z moich marzeń, ale także obserwacja licznych ptaków występujących na tych terytoriach, w tym pelikanów, kormoranów, orłó...

Meksyk 2: Najbardziej znane na Jukatanie, czyli ruiny Chichén Itzá oraz centoe Ik Kil…

Obraz
Planując wycieczki po Jukatanie nie sposób pominąć miejsc najbardziej znanych, rozsławionych przez podróżnicze miesięczniki i portale internetowe. Jednym z takich miejsc jest zapewne Chichén Itzá. El Castillo to najbardziej rozpoznawalny budynek kompleksu Chichen Itza  Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w mieście Valladolid – to właśnie ono posłużyło nam za bazę wypadową do większości miejsc w stanie Jukatan. Droga z Valladolid do Chichen Itza jest bardzo prosta i trwa około 40 minut. Cały czas jedzie się dwupasmówką, na tym odcinku darmową wśród gęstego lasu, nad którym co jakiś czas latają drapieżne ptaki. Na początku droga budziła w nas lęk, potem został już tylko respekt, bo taki zawsze należy mieć w obcym kraju. Szczególnie gdy tak blisko obcujemy z naturą. Do ruin dojechaliśmy wcześnie, bo przed 9 rano. Parking nie był zbytnio zapełniony, a my zachęceni brakiem tłumów ruszyliśmy przed siebie.    Wrażenie robi całość ruin, na których zwiedzanie warto prz...

Meksyk 1: Cancun, czyli kurort pełen kontrastów…

Obraz
I w końcu wylądowaliśmy! Od wielu tygodni planowana podroż stała się rzeczywistością. Witamy w Meksyku! Nasze pierwsze kroki postawiliśmy w sławnym kurorcie Cancun . Jest to stosunkowo młoda miejscowość, w której znajdują się najznamienitsze resorty i restauracje. My jednak nie kierowaliśmy się do Zony Hotelowej, ale do miasta, w którym chcieliśmy podpatrzeć prawdziwe życie Meksyku. Do naszej kwatery dotarliśmy późnym wieczorem - lekko przerażeni. Jechaliśmy coraz mniej oświetloną drogą, samochodów też ubywało. Rosła natomiast ilość osób na ulicy. Niektórzy coś sprzedawali, inni po prostu kręcili się po mieście. Hoteli już nie było, a domy…no cóż stawały się mniejsze, bardziej obdrapane i lekko przerażające. Nasz strach eskalował, gdy GPS kazał nam skręcić w porośniętą chaszczami drogę, przy której znajdowało się może z 10 mieszkań, Meksykanów natomiast stało tam ze stu, a nie mają oni w Polsce najlepszej reputacji. Nie było oczywiście żadnych turystów! Teraz już wiemy, że jakiko...

5 KROKÓW DO DOBRZE PRZYGOTOWANYCH WAKACJI

W odpowiedzi na liczne pytania moich znajomych postanowiłam napisać krótki poradnik o tym, jak zaplanować wakacje, a przynajmniej opowieść o tym jak razem z mężem przygotowujemy się do naszych wyjazdów. Po pierwsze – znajdujemy destynacje. Drogi są dwie. Pierwsza z nich, w naszym przypadku występująca najczęściej, to nastawienie się na konkretny kierunek wakacji i poszukiwania najtańszych możliwych biletów lotniczych dostępnych w terminie, który planujemy przeznaczyć na wypoczynek. Druga opcja to odpowiedź na publikowane w Internecie okazje cenowe biletów lotniczych na stronach typu „fly4free” lub „wakacyjnipiraci”. Obie te sytuacje mają wspólny mianownik – lot. To od niego zaczynamy poszukiwania. Tym etapem planowania najczęściej zajmuje się Marcin, który godzinami surfuje po stronach internetowych sprawdzając ceny lotów z różnych miast i w minimalnie różnych terminach. Kiedy udaje się nam znaleźć bilety mamy jasność co do tego ile czasu będziemy dokładnie na miejscu. Po...

W krainie Dacji, Drakul i zamków chłopskich... dzień 5.

Obraz
Ostatni dzień naszego wypoczynku w Rumunii upłynął pod znakiem średniowiecznego miasta Sighișoara . Miasteczko nad rzeką Târnavą Mare w Transylwanii było plenerem podczas jednej z bitew powstania węgierskiego, w którym poległ węgierski poeta Sándor Petőfi. Jest to jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miast w tej części Europy. W drodze na Wieżę Zegarową Swoje zwiedzanie rozpoczęliśmy od wejścia w mury obronne. Niemalże każda uliczka Starego Miasta to tajemniczy zakątek, który warto zobaczyć. Polecamy odejść od utartej ścieżki prowadzącej jedynie do Domu Drakuli i Kościoła na Wzgórzu poprzez szkolne schody. Warto zajrzeć właśnie w te małe uliczki, zobaczyć kolorowe kamienice, zamyślić się i poczuć tutejszy klimat. Fajny widok roztacza się z Wieży Zegarowej z 1556 roku stojącej przy głównym placu. Na wieży odnaleźć można polski akcent – oznaczenie kilometrażu do Warszawy i…Zamościa! Byliśmy nieco zaskoczeni wyborem miast, ale fajnie że   Polska pojawia...

W krainie Dacji, Drakuli i zamków chłopskich... dzień 4.

Obraz
Kolejny dzień w Rumunii rozpoczęliśmy od... zepsucia kamerki, a więc jednej z ulubionych zabawek Marcina! A właściwie od jej sticka, czy zupełnie szczegółowo śruby go trzymającej. Zdarzenie to miało niemały wpływ na nasze humory i gęstniejącą atmosferę... mimo to ruszyliśmy w drogę. Celem był Cestelul Peles w Sinai - najpiękniejszy zamek, który widzieliśmy. Ale po kolei... do zamku dojechaliśmy na godzinę 10 i parking był PUSTY! Cóż za ulga, szczególnie po wczorajszej rzece turystów w Branie! Kilka minut spacerkiem i dotarliśmy pod sam gmach.  Wyjątkowy Castelul Peles, czyli bawarski zamek w centrum Karpat Zamek w Sinai to dawna letnia rezydencja władców Rumunii. Wzniesiono ja w XIX wieku na polecenie króla Karola I. Włodarz nakazał jej budowę według planów niemieckiego architekta, w stylu popularnym wówczas w Bawarii. Wystrój pałacu ukończony został w 1914 roku. Jego sale są niezwykle bogato zdobione i warte zobaczenia. W mojej ocenie to najbardziej warte zobaczenia wnętrz...